Chcielibyśmy poznać, kim jesteś?




Trener i mentor – lektor na uczelni.

BLOG

Może to wydawać się akademickim rozważaniem, ale nie jest. Skoro (pisałam o tym wcześniej) nauczyciel języka obcego to dziś inna rola (trener umiejętności komunikacyjnych), to co to oznacza? Czy każdy będzie musiał się teraz koncentrować na bardzo interaktywnym, angażującym i stymulującym doświadczenia przebiegu zajęć? Czy to wymaga zawsze bardzo dynamicznej, ekstrawertywnej postawy? Co ma zrobić ktoś, kto także decyduje się, by tak swoją rolę przemodelować, by wyjść poza relację uczeń-nauczyciel, ale nie ma chęci/gotowości/siły by właśnie takie aktywności, oparte na dynamizmie i energii tworzyć?

Wydaje mi się, że tu z pomocą przychodzi inna rola, która jest bardzo blisko tej pierwszej. To bycie Mentorem. Mentor to oczywiście osoba z wiedzą, ale przede wszystkim ktoś, kto bardzo wyraźnie wskazuje na wartości, sam żyje nimi, jest spójny. Inni przychodzą do niego po radę, wskazówkę, a czasem po prostu obserwują go czy ją by zainspirować się do działania, wyboru swojej ścieżki, podjęcia ważnych decyzji. Mentoring polega na udzielaniu rad, informacji i wskazówek przez osobę, która ma doświadczenie, przygotowanie teoretyczne lub umiejętności praktyczne, przydatne z punktu widzenia osobistego i zawodowego rozwoju innego człowieka. Mentor stanowi wzór dla podopiecznego, wprowadza go na ważne stanowisko, udziela mu wsparcia, przekazuje „ukrytą wiedzę”, czyli taką która jest przefitrowana przez jego niepowtarzalne indywidualne doświadczenie, nakłania do podejmowania wyzwań i wspiera w stawianiu im czoła. Mentor nie musi być „mistrzem ceremonii” – jego sposobem działania jest raczej inspirowanie innych, ale też uruchamianie wyobraźni, czasem prowokowanie, stawianie wyzwań. Nie jest tak bardzo zorientowany na energię grupy i jej „uruchamianie” (to bardziej praca trenera), ale chętniej buduje relacje, a ludzie przychodzą wówczas do niego nie obawiając się przyznać do braków i słabości – to właśnie jego pole oddziaływania. Pomaga, wspiera, odbudowuje motywację, pokazuje korzyści. Takim „mentorem” (choć dodatkowo zbuntowanym J) był John Keating filmowa postać ze „Stowarzyszenia umarłych poetów”. Takich mentorów pamięta pewnie każdy z nas – ze szkół i studiów – uczyli bardzo różnych przedmiotów, ale przede wszystkim wpłynęli na nasze postawy, podejście do życia, pracy, ludzi, na nasze wartości. Tam, gdzie mamy do czynienia z językami obcymi, często też mamy do czynienia z tym wszystkim co z językiem się wiąże: relacjami międzyludzkimi, decyzjami, działaniami, osobowościami itd. Tak więc na wpływanie na wartości i postawy jest naprawdę dużo przestrzeni.. Podkreślę jeszcze raz – wiedza i informacja są powszechnie dostępne. Kluczem jest motywacja, inspiracja i pomoc w rozwoju człowieka jako całości – nie tylko jego poszczególnych funkcji lub umiejętności. Tu właśnie pojawia się trener umiejętności językowych i motywujący mentor. Więcej o pracy mentora i trenera w następnym wpisie!

Przeczytaj wcześniejsze wpisy dr Joanny Heidtman